Brał zaliczki za wynajem mieszkania sąsiadki - Aktualności - Komenda Stołeczna Policji

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Brał zaliczki za wynajem mieszkania sąsiadki

Data publikacji 29.01.2014

Śródmiejscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o oszustwa. Damian S. pod nieobecność swojej dawnej sąsiadki pobierał zaliczki na poczet kaucji od osób, którym zaproponował wynajem kawalerki należącej do kobiety. Ogłoszenia zamieszczał w internecie. 34-latek przyznał się do zarzucanego mu czynów. Za te przestępstwa mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Kiedy zbliżały się Święta Bożego Narodzenia właścicielka mieszkania oznajmiła, że wyjeżdża do rodziny i wróci po Nowym Roku. 34-latek chętnie zadeklarował, że na ten czas zaopiekuje się lokalem. Jak tylko kobieta wyjechała mężczyzna na jednym z portali internetowych zamieścił ogłoszenie o wynajmie kawalerki należącej do sąsiadki. Na odzew nie musiał długo czekać. Zaczęły dzwonnic telefony a Damian S. pokazując mieszkanie kolejnym zainteresowanym pobierał zaliczki na poczet kaucji i podpisywał umowy wynajmu.

Jak ustalili policjanci ze śródmiejskiego wydziału dochodzeniowo-śledczego 34-latek od każdej z zainteresowanych wynajmem osób wziął od 550 do 950 złotych. W ten sposób od grudnia do stycznia oszukał czterech klientów, którzy nigdy nie wprowadzili się do wymarzonego „M”.

Wpadł, kiedy do „wynajętego” mieszkania wraz z nim przyszła jedna z osób zaniepokojona odwlekającym się w czasie przekazaniem kluczy. Kiedy drzwi otworzyła właścicielka kawalerki prawda wyszła na jaw a pokrzywdzona powiadomiła policję.
Policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali Damiana S. Po sprawdzeniu okazało się, że 34-latek jest poszukiwany listem gończym przez sąd rejonowy w Gdańsku do odbycia kary pozbawienia wolności za inne przestępstwo.

Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Za oszustwo kodeks kanny przewiduje do 8 lat pozbawienia wolności.

rsz.