Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Zatrzymani za przestępstwa narkotykowe wzajemnie zrzucali na siebie odpowiedzialność

Data publikacji 19.08.2019

Mokotowscy kryminalni zatrzymali 26-latka podejrzanego o posiadanie i udzielanie substancji psychoaktywnej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Mężczyzna zaprzeczał, jakoby miał handlować narkotykami. Odpowiedzialność zrzucał na swoich kolegów. Funkcjonariusze znaleźli w jego mieszkaniu akcesoria mogące świadczyć o jego działalności oraz zatrzymali jego dwóch wspólników, którzy z kolei jako dostawcę wskazywali pierwszego zatrzymanego. Wszyscy trafili do policyjnych cel i zostali tymczasowo aresztowani. Teraz grozi im kara do 10 lat więzienia.

Policjanci z zespołu do walki z przestępczości narkotykową podejrzewali, że 26-letni obywatel Turcji studiujący na jednej z wyższych uczelni mógł zajmować się dystrybucją środków psychoaktywnych. Po uzyskaniu informacji funkcjonariusze zapukali do drzwi mieszkania wynajmowanego przez obserwowanego mężczyznę. Wewnątrz słychać było odgłosy lokatorów, ale nikt nie otwierał drzwi. Wobec czego mając uzasadnione podejrzenie, że osoby tam przebywające mogą posiadać środki zabronione prawem, funkcjonariusze weszli do mieszkania przez drzwi balkonowe.

Kryminalni wylegitymowali się i przedstawili powód swojej wizyty. W mieszkaniu mężczyzny znaleźli woreczki strunowe oraz wagę aptekarską. W jego zabezpieczonym smartfonie ujawnione zostały zdjęcia marihuany w zawiniątkach oraz korespondencja, z której wynikało, że może ją sprzedawać.

23-letni student zaprzeczał, jakby miał się zajmować udostępnianiem narkotyków w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Tłumaczył się policjantom, że marihuanę kupował od znanych mu kolegów również obywatelstwa tureckiego, ale nigdy jej nie sprzedawał. Mężczyzna został zatrzymany.

W toku dalszych czynności kryminalni zatrzymali 37-latka oraz 29-latka, którzy mieli zaopatrywać kolegę w nielegalny susz. W ich pokoju, wynajmowanym w jednych z akademików funkcjonariusze znaleźli ponad 150 gramów substancji psychoaktywnej. Narkotyki zostały zabezpieczone. Natomiast obaj mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Obaj tłumaczyli się, że narkotyki nabywali od pierwszego zatrzymanego i sprzedawali je, ponieważ potrzebowali pieniądze na czesne.
Na wniosek policjantów i prokuratora mokotowski sąd zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci trzymiesięcznych aresztów. Teraz każdy z podejrzanych może zostać skazany nawet na 10 lat więzienia.

rk/mb