Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Wszczął awanturę ze współlokatorami, bo nie chciał oddać skradzionych im rzeczy

Data publikacji 20.05.2019

Wezwani na miejsce policjanci z mokotowskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego byli bardzo zaskoczeni zachowaniem obywatela Hiszpanii, który nie dość, że zabrał pokrzywdzonemu rodakowi i jego polskiej koleżance dwie pary markowych butów, powerbanka, laptopa oraz inne przedmioty, to jeszcze wszczął awanturę. Policjanci zatrzymali 25-letniego agresora i umieścili go w policyjnym areszcie. Od pokrzywdzonego przyjęli zawiadomienie o przestępstwie. Podejrzany już usłyszał zarzuty. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Kilka minut po godzinie 14:00 mokotowscy wywiadowcy zostali wezwani do jednego z mieszkań z powodu awantury współlokatorów. Na miejscu okazało się, że 27-letni obywatel Hiszpanii chciał odzyskać kilka rzeczy od swojego młodszego współlokatora. Tamten zapierał się, że ich nie ma i zawzięcie kłócił się z właścicielem przedmiotów. Po chwili w mieszkaniu pojawiła się polka, która potwierdziła, że 25-latek zabrał im kilka rzeczy takich jak: markowe buty, powerbank, pokrowiec na smartfona oraz laptopa. Dodała, że w tej sprawie złożyła zawiadomienie o przestępstwie w komendzie na ul. Malczewskiego. W związku z powyższym policjanci dokonali kontroli przenoszonego bagażu wskazywanego podejrzanego, a następnie przeszukania jego pokoju. W trakcie czynności znaleźli buty należące do pokrzywdzonych, laptop, powerbank, pokrowiec na telefon, cztery telefony komórkowe, słuchawki oraz inne rzeczy. Mężczyzna miał też przy sobie potwierdzenia zastawiania innych przedmiotów w lombardach oraz nadania czterech przesyłek za granice. Wobec czego został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Następnego dnia mężczyzna usłyszał zarzutu kradzieży, a właściciele odzyskali swoje rzeczy. Teraz czeka go proces i rozprawa sądowa, podczas której może zostać skazany nawet na 5 lat więzienia.

esz/rk