Aktualności

3 miesiące aresztu za rozbój z gazem obezwładniającym w ręku

07.12.2017    Śródmieście

Zaczęli od tradycyjnego zagadnięcia „czy poczęstujesz nas papierosem”, później zaproponowali napicie się czegoś mocniejszego w nocnym barze, a po wyjściu używając gazu łzawiącego wyrwali mu markowego smartfona wartego 1600 zł. Śródmiejscy policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu ustalili, że rozboju mogli się dopuścić 38 – letni Krzysztof S. i 24 letni Mariusz L. Obaj zatrzymani zostali rozpoznani przez pokrzywdzonego podczas okazania. Mężczyźni usłyszeli zarzuty. Na wniosek policjantów i prokuratora sąd zastosował wobec nich 3 miesięczne areszty. Grozi im kara nawet do 12 lat więzienia.

Krzysztof S. i Mariusz L. znani policjantom z wcześniejszych przestępstw postanowili się nieco wzbogacić tuż przez świętem zmarłych. Krążyli w pobliżu nocnych lokali na śródmieściu szukając potencjalnej ofiary. Około godz. 1:00 na ul. Chmielnej podeszli do 19- latka. zapytali o papierosa. Ten ich poczęstował. Pojęli rozmowę i widząc, że nowo poznany mężczyzna nie stroni o towarzystwa zaproponowali wspólnie wejście do baru na coś mocniejszego. Po wyjściu z lokalu wstąpili jeszcze do sklepu po piwo. Pokrzywdzonego namówili, aby poszedł je z nimi wypić do pobliskiego parku. Tam zapytali go o godzinę. Kiedy chłopak wyjął telefon komórkowy z kieszeni jeden z napastników użył wobec niego gazu obezwładniającego. Drugi natomiast wyrwał mu z ręki markowego smartfona wartego około 1600 zł. Pokrzywdzony po odzyskaniu świadomości dotarł na Powiśle i poprosił pracownika ochrony o wezwanie Policji.

Sprawą zajęli się kryminalni z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. Operacyjnie ustalili, że za rozbojem może stać 38-latek i jego znacznie młodszy znajomy. Mężczyźni mieli już przeszłość kryminalną. Kiedy funkcjonariusze zebrali wystarczającą ilość dowodów wskazującą na  Krzysztofa S. i Mariusza L. dokonali ich zatrzymania. Do policyjnego aresztu trafił najpierw starszy 38- latek. Po dwóch dniach dołączył do niego młodszy wspólnik. Podczas okazania pokrzywdzony bez problemu rozpoznał napastników.

Obaj mężczyźni usłyszeli prokuratorskie zarzuty dopuszczenia się rozboju wspólnie i w porozumieniu. Na wniosek  policjantów i prokuratora śródmiejski sąd wydał postanowienie o ich tymczasowym aresztowaniu. Teraz obu podejrzanym grozi kara nawet 12 lat więzienia.

rk/eszs