Nie pomogły ciemne okulary i fałszywe dane innej osoby - Aktualności - Komenda Stołeczna Policji

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Nie pomogły ciemne okulary i fałszywe dane innej osoby

Data publikacji 21.06.2017

Nie pomogły naprędce zakładane ciemne okulary, a później fałszywe dane osobowe, które policjanci od razu zweryfikowali i wykluczyli. Takich właśnie sztuczek próbował 41-letni Marcin R. poszukiwany od czterech miesięcy dwoma listami gończymi i europejskim nakazem aresztowania, w związku z wyrokami, jakie zapadły w sprawach karnych za niealimentację i kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Policjanci z Komisariatu Policji w Halinowie zatrzymali ściganego w Okuniewie po tym, jak wpadli na jego trop w wyniku pracy operacyjnej. 41-latka po zatrzymaniu niezwłocznie przekonwojowano do zakładu karnego, w którym spędzi 1,5 roku zgodnie z postanowieniami lokalnej temidy.

Policjanci z od czterech miesięcy prowadzili sprawę poszukiwawczą dotyczącą 41-letniego Marcina R. z Sulejówka - ściganego dwoma listami gończymi, za którym wydano również  europejski nakaz aresztowania. Policjanci z Halinowa wpadli na trop mężczyzny, ustalając w wyniku pracy operacyjnej, że ścigany widziany był ostatnio w Okuniewie.

W związku z opisywanymi ustaleniami, nieoznakowane policyjne radiowozy patrolowały teren Okuniewa, w poszukiwaniu Marcina R. W działaniach brali udział policjanci z prewencji, dzielnicowi i policjanci z zespołu kryminalnego halinowskiego komisariatu.

Patrolując ulicę Pułtuską, policjanci zobaczyli idącego chodnikiem mężczyznę, który nerwowo rozglądał się, co jakiś czas odwracając się do tyłu. W pewnej chwili prawdopodobnie dostrzegł zbliżający się w jego kierunku nieoznakowany radiowóz. Mężczyzna nagle założył ciemne okulary. Funkcjonariusze od razu rozpoznali w nim poszukiwanego Marcina R.

Policjanci błyskawicznie do niego podjechali i podjęli interwencję. Sprawdzany mężczyzna, pomimo tego, że został już rozpoznany, uparcie podawał dane innego mężczyzny. Nie wiedział, że dane którymi się posługuje są znane jednemu z policjantów, który legitymował taką właśnie osobę podczas jednej ze służb.

Zatrzymany mężczyzna, w końcu przyznał się, że jest Marcinem R. Zgodnie z dyspozycja sądu i treścią listów gończych, ściganego Marcina R. przekonwojowano do zakładu karnego, w którym spędzi zasądzoną wobec niego karę 1,5 roku pozbawienia wolności.

ea/dn