Został pobity, bo nie chciał pracować na czarno - Aktualności - Komenda Stołeczna Policji

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Został pobity, bo nie chciał pracować na czarno

Data publikacji 11.09.2009

Bielańscy policjanci zatrzymali 44-letniego Józefa P. oraz jego 23-letniego syna Sebastiana P. Mężczyźni kierowali groźby pozbawienia życia, a następnie pobili pracownika za to, że ten domagał się wypłacenia zaległej pasji i nie chciał dłużej pracować "na czarno” w ich firmie. Sprawcy po zatrzymaniu usłyszeli zarzut pobicia oraz zmuszania do określonego zachowania, za co grozi im do 3 lat pozbawienia wolności. Ponadto prokuratora zastosował wobec wymienionych dozór policyjny.

Patrolujący dzielnicę bielańscy mundurowi otrzymali informację, że przy ulicy Wólczyńskiej został pobity mężczyzna. Funkcjonariusze natychmiast udali się we wskazane miejsce. Tam zastali zakrwawionego poszkodowanego. Ustalili, że pokrzywdzony został pobity przez właściciela firmy budowlanej oraz jego syna, za to, że nie chciał dalej pracować na czarno i zażądał wypłaty zaległego wynagrodzenia.

Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że właściciel firmy odmówił mu wypłaty należnego wynagrodzenia, a następnie zagroził pozbawieniem życia. Gdy pokrzywdzony ponowił prośbę o wypłatę pieniędzy, został uderzony przez właściciela w głowę glinianym kubkiem, następnie powalony na ziemię i kopany po całym ciele zarówno przez niego, jak i jego syna. Ponadto mężczyźni grozili pokrzywdzonemu, że zabiją go i wywiozą do lasu.

Mundurowi niezwłocznie przystąpili do działania zatrzymując 44-letniego właściciela firmy Józefa P. oraz jego 23-letniego syna Sebastiana P. Przybyła na miejsce załoga pogotowia ratunkowego w związku ze stwierdzonym urazem głowy i oka zabrała pokrzywdzonego do szpitala. Sprawcy natomiast zostali przewiezieni do bielańskiej komendy i osadzeni w policyjnym areszcie. Podczas dalszych czynności okazało się, że Józef P. jest osobą poszukiwaną.

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzut pobicia oraz zmuszania do określonego zachowania. Prokurator po zapoznaniu się ze sprawą zastosował wobec 44-latka oraz jego 23-letniego syna dozór policyjny. Za pobicie i groźby, grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.

ea/tk