Fikcyjne porwanie nastolatka - Aktualności - Komenda Stołeczna Policji

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Fikcyjne porwanie nastolatka

Data publikacji 13.10.2010

- Mój kolega został porwany przez pięciu mężczyzn, którzy odjechali passatem – taką informację usłyszał dyżurny północnopraskiej komendy od 16-latka. Policjanci z Pragi Północ natychmiast podjęli działania, by ustalić sprawców i okoliczności zdarzenia. Jak się okazało dwaj chłopcy wymyślili porwanie, bo pili alkohol z pracownikami budowy w Stanisławowie. Nastolatkami zajmie się sędzia rodzinny i nieletnich.

Dyżurny z Pragi Północ 30 minut po północy natychmiast po otrzymaniu informacji wysłał na ul. Głębocką, gdzie znajdował się nastolatek patrole umundurowane, przewodnika z psem, grupę dochodzeniowo-śledczą z technikiem kryminalistyki. Zaalarmowani zostali wszyscy policjanci w Warszawie, by jak najszybciej zatrzymać sprawców ewentualnego uprowadzenia.

Pełna informacja przekazana przez nastolatka telefonicznie brzmiała bardzo niepokojąco. 16-latek powiedział, że wraz ze swoim kolegą jechali na rowerach ulicą Głębocką. Tam zaatakowało ich pięciu nieznanych mężczyzn, którzy wysiedli z passata. Mężczyźni grozili pobiciem obu chłopcom i zażądali wydania rowerów. W trakcie informujący policję 16-latek uciekł. Nie wiedział dokładnie, co się stało z kolegą, czy udało mu się uciec, czy sprawcy zabrali go do auta.

Po przybyciu na miejsce patrol policji nie znalazł żadnych śladów zdarzenia. Nastolatek, który dzwonił na Policję został przewieziony do komisariatu na Białołęce. Jak się okazało był nietrzeźwy. W trakcie wyszło na jaw, że młodzieniec zwyczajnie kłamał. Przyznał, że całą historię wymyślił. Wraz z kolegą pojechali na budowę w Stanisławowie. Tam z kilkoma mężczyznami pili alkohol. Później pojechali do Warszawy „na dziewczyny”. W trakcie jazdy doszło jednak do kłótni, a gdy samochód zatrzymał się przy ul. Głębockiej 16-latek z niego uciekł i zadzwonił na Policję, 14-latek został w aucie.

W czasie działań okazało się, że 14-latek wrócił do Nieporętu, gdzie znaleźli go policjanci. Chłopak przyznał, że pojechał z mężczyznami z powrotem na budowę, a później wracał do domu.

Sprawa zostanie skierowana do sądu rodzinnego i nieletnich.

dt, ah